Parafia NMP Matki Kościoła i św. Katarzyny Szwedzkiej

Msze Święte w niedziele i święta: 
 8.00

10.00 (suma parafialna)

11.00 (dodatkowa - w czasie pandemii)

12.00 (z udziałem dzieci)

18.30

Msze Święte w tygodniu
 7.30

18.00

Sprawy biurowe można załatwić bezpośrednio po każdej Mszy św. zarówno w niedziele jak i w dni powszednie.

Adres:
Marynarki Polskiej 148
80-865 Gdańsk - Zielony Trójkąt
tel. 58 344 72 68

e-mail:

Numer konta:
18 1160 2202 0000 0000 5069 8306

6 grudnia 2020

Światło Słowa

Adwent to czas niesłychanego ruchu. Już od pierwszych słów dzisiejszych czytań zauważamy tę dynamikę. Pan zachęca nas do pocieszania swojego ludu, co wynika z odzyskanej wolności, z zakończonej niewolniczej służby, z dokonanej pokuty za grzechy. Tak, grzechy istotnie czynią nas niewolnikami i potrzebujemy kogoś, aby nas wyzwolił.
Ruch ma dotyczyć także prostowania dróg. Należy wyrównać to, co zbytnio wystaje i uzupełnić wszelkie doły. Kiedy droga będzie przygotowana wyjaśni się powód tego ruchu. Oto pierwszym ruszającym się jest Bóg. Oto Pan nadchodzi, przemieszcza się ku nam. Jego ruch przynagla nasze ruszanie się. Nie ma czasu na stagnację!
Obraz pasterza wskazuje na idącego Jezusa, który zwołuje swoje zagubione owce. Nareszcie słyszą Jego głos i mogą do Niego podążyć. Panuje radość ze spotkania swojego Przewodnika do wiecznej szczęśliwości.
Święty Piotr pisze dziś o cierpliwości i łagodności Boga. Taka jest miłość, która nie chce zatracać, ale zebrać wszystkie swoje dzieci. Dlatego opóźnianie się Boga w rzeczywistości jest wyrazem Jego troski o każdego grzesznika. Jednak nadejdzie taki moment, w którym przyjście Pana będzie nagłe i ostateczne. Stąd wołanie Piotra o utrzymanie w nas czystości naszej duszy, albowiem do nowego nieba i nowej ziemi dostaną się tylko Ci, którzy odnawiali się w Panu, korzystając za życia z Jego miłosierdzia. Ruch z którym tu mamy do czynienia jest ruchem ducha ku Bogu.
Podobnie Ewangelia, jako najważniejsza część liturgii Słowa, ukazuje nam zbawcze poruszenie. Dziś rozpoczynamy lekturę przekazu św. Marka, a początkiem jest... ruch właśnie. Pan posyła wysłańca przed swoim Synem, aby przygotował Mu drogę. Ewangelia Markowa nie zna chwili zatrzymania się. Wszystko w niej jest dynamiczne, zbawienie ciągle się dokonuje, Jezus nieustannie wędruje, a ludzie mogą iść w Jego stronę albo się od Niego oddalać.
Tak właśnie dzieje się z tymi, którzy ściągają nad Jordan, a idą z całej okolicy, aby poznać proroka Jana i dać mu się ochrzcić dla nawrócenia. Jednak wysłannik Pana wskaże w końcu na tego, który już nie wodą, ale Duchem Świętym będzie uświęcał wszystko.
Ruch, ruch, ruch... Jan czuje się powołany do działania, ale nie czuje się godny. Wolałby nie schylać się nawet do posługi najmniejszego z niewolników, ale daleki jest od pychy własnych poglądów. Wykonuje dzieła Boże, do których został posłany, a swoją postawą ma ludziom wskazać Większego, który idzie za nim – zatrzyma ruch ludzi końcem swojego wskazującego palca, aby skierować ich uwagę na ruch Baranka Bożego.
Jesteśmy ochrzczeni Duchem Świętym. Teraz pora na nasze życie w Duchu. Może jest jakimś Bożym przypadkiem polskie podobieństwo słów „Duch” i „ruch”? Nawet jeśli etymologia szkiełkiem i okiem nie wyjaśni tego w ten sposób, w Bożym świetle mamy możliwość pewnej elastyczności. Dlatego tam gdzie Boży Duch, tam też powinien być nasz ku-zbawieniu ruch. Marana tha!

ks. Krystian Wilczyński


Zdjęcia

Medugorje

Dębowiec/Beskid Niski

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
37 0.053226947784424