Parafia NMP Matki Kościoła i św. Katarzyny Szwedzkiej

Msze Święte w niedziele i święta: 
 8.00

10.00 (suma parafialna)

12.00 (z udziałem dzieci)

18.30

Msze Święte w tygodniu
 7.30

18.00

Sprawy biurowe można załatwić bezpośrednio po każdej Mszy św. zarówno w niedziele jak i w dni powszednie.

Adres:
Marynarki Polskiej 148
80-865 Gdańsk - Zielony Trójkąt
tel. 58 344 72 68

e-mail:

Numer konta:
18 1160 2202 0000 0000 5069 8306

15 maja 2022

Światło Słowa

Zastanawiającym może być skąd w apostołach Nowego Testamentu tyle zapału? Skąd niegasnąca chęć opowiadania o Chrystusie? Co ich przeprowadzało przez trudy, opory niektórych odbiorców, a nawet prześladowania? Któż z nas nie poddałby się gdzieś w trakcie takiej drogi?

Dzieje misji Pawła i Barnaby to opowieść o rozlewaniu się Ducha Świętego na świat. Posłany przez Ojca przez Syna, Duch nie ma ciała i potrzebuje „wcielić się” w Kościół – w ludzi zjednoczonych z Chrystusem. Oni niosą Boga tym, którzy potrzebują zbawienia.

Apostołowie umacniają także nowo wierzących, którzy w swoich miejscowościach jawili się jako odmienni, a w konsekwencji bywali odrzucani i prześladowani. Świadectwo głoszących, którzy doznawali podobnego losu, było dla tamtych pokrzepieniem ku wytrwaniu.

A radością wszystkich okazywały się wielkie dzieła Boże, które przez nich się dokonywały. Nie ma większej radości dla głosiciela jak bycie przydatnym w rękach Bożych. Nie chodzi o efekty, ale właśnie o tą pewność użyteczności w Bożych planach. Pan działa przez ludzi.

Psalm opisuje dobroć Stwórcy. On opiekuje się swoimi dziełami i o żadnym nie zapomina. Okazuje miłosierdzie ludziom, a oni pragną zamieszkać w Jego królestwie. Biorąc pod uwagę kontekst całej Biblii wiemy, że królestwo Boże nie jest czymś doczesnym, ziemskim i materialnym – „to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym” (Rz 14,17). Zatem relacja miłości z Bogiem jest szczęściem Jego stworzenia, naszym szczęściem.

Apokalipsa odsłania nam owy dom i mieszkanie, które obiecał nam Chrystus podczas ostatniej wieczerzy. Nie jest to osiedle, ani żaden blok mieszkalny, lecz Nowe Jeruzalem – miasto dla zamieszkania ludzi z Bogiem. Takim obrazem posługuje się św. Jan Ewangelista, którego pióro łączy obie wizje. Domem z Bogiem próbuje on zobrazować stan wiecznej szczęśliwości.

Nasza duchowa wyobraźnia nie sięga tak daleko i nie mamy doświadczenia życia bez grzechu, więc zaledwie cienie przyszłych dóbr dostrzegamy w Nowym Jeruzalem, ale jeśli uda nam się w kontemplacji wygasić nasze zmysły i ominąć wyobrażenia, doświadczyć możemy przedsionka stanu nieba – czystego Boga.

Ewangelia odsłania nam serce Jezusa. Właśnie jest zdradzany, właśnie wydany przez zaufanego ucznia. Judasz nie poszedł za licznymi znakami i naukami Pana, w których przestrzegał przed pazernością, obłudą, kłótniami i ściganiem się o stołki. W chwili próby uległ swoim słabościom i potraktował Zbawiciela jak niewolnika. Judasz dopiero co wyszedł z wieczernika, a Jezus… Jezus objawia moment pełni miłości – swoje niewinne cierpienie za grzeszników. Nie ma większej miłości i właśnie nadszedł jej czas.

Pan mówi z Ojcem o chwale, która ma Go teraz otoczyć, a słyszy to dokładnie św. Jan spoczywający na piersi Jezusa. Te słowa zawsze kryć będą jakąś tajemnicę, której w pełni nie będziemy w stanie zgłębić. Natomiast możemy sięgnąć do Prologu Ewangelii Janowej i dowiedzieć się, że Słowo (Logos) otrzymuje od Ojca chwałę (por. J 1,14). Chwała to miłość, to boskość wyrażona na zewnątrz, podana do adoracji. Niematerialna świętość ukazana ludziom jako obłok lub światłość. Szekina przebywała oddzielając lud Boży od Egipcjan, w towarzystwie arki przymierza, w namiocie, a potem w świątyni. Ilekroć ten znak się ukazywał, tylekroć Izraelici przypominali sobie, że Pan jest z nimi. Ostatecznie chwała Boga objawiła się w Jezusie Chrystusie – Słowie Wcielonym, zwłaszcza na Taborze. Jednak nie o znak (obłok, światło) tu chodzi, lecz o istotę Boga, a jest nią miłość. Najpełniejsza jest wtedy, kiedy kocha kogoś, kto na nią nie zasługuje.

Słowa Jezusa ku Ojcu objawiają uczniom, że czas takiej miłości się już zaczął. Judasz zostanie nią objęty, a pragnieniem serca Jezusa było, aby się na nią otworzył. Choć męka krzyżowa nie miała w sobie nic z zewnętrznych objawów chwały Bożej, to była dostępna dla oczu duszy. Z pewnością Jezus liczył na pamięć uczniów o wizji na górze przemienienia, ale ta wróciła im dopiero po Jego zmartwychwstaniu.

Lekcją chwały Jezusa jest wzajemna miłość uczniów. To nowe przykazanie, którego nowość polega na miłowaniu bezwzględnym. Jezus wiedział o słabościach uczniów i nowym przykazaniem chciał im wskazać, żeby się wzajemnie nie osądzali, ani żeby nie wpadali w miażdżące poczucie winy. Ciągle są dla siebie braćmi i ciągle mają sobie nawzajem przebaczać. Pan wybiegał w przyszłość, tą na kilka następnych dni, ale i tą aż do naszych czasów.

Miłość jest mocniejsza niż wina, silniejsza niż oskarżenie, przebaczająca wszystkie grzechy i wzajemne zaszłości. Oto postawa ucznia Jezusa – być jak Mistrz, przebaczający nawet swojemu zdrajcy, Judaszowi, i mnie…

To właśnie jest nasza siła, to była siła głosicieli Dobrej Nowiny: możecie znów się miłować! W Chrystusie wasze wzajemne grzechy i winy są już zmazane. Uznajcie Go za Pana i miłujcie się wzajemnie, tak jak On was umiłował. Nie trzeba nic planować, obmyślać, ani tworzyć. Wystarczy tylko przyjąć łaskę – darmowy dar przebaczenia, bo On jest pełen łaski i prawdy (por. J 1,14).

ks. Krystian Wilczyński


Zdjęcia

Nasi Mistrzami Archidiecezji

Renowacja misji

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
38 0.065416097640991