Parafia NMP Matki Kościoła i św. Katarzyny Szwedzkiej

Msze Święte w niedziele i święta: 
 8.00

10.00 (suma parafialna)

11.00 (dodatkowa - w czasie pandemii)

12.00 (z udziałem dzieci)

18.30

Msze Święte w tygodniu
 7.30

18.00

Sprawy biurowe można załatwić bezpośrednio po każdej Mszy św. zarówno w niedziele jak i w dni powszednie.

Adres:
Marynarki Polskiej 148
80-865 Gdańsk - Zielony Trójkąt
tel. 58 344 72 68

e-mail:

Numer konta:
18 1160 2202 0000 0000 5069 8306

11 kwietnia 2021

Światło Słowa

Miłosierdzie... słowo odmieniane od XX wieku przez wszystkie przypadki. I dobrze! Ono jest najpełniejszą wizytówką Boga. Więcej o Nim powiedzieć się nie da.
Niedziela Biała, czyli pierwsza po Wielkanocy, od czasów św. Jana Pawła II jest świętem miłosierdzia. Wolę jego ustanowienia przekazał sam Jezus św. Faustynie Kowalskiej. Papież Polak je zatwierdził, a ostatnie tchnienie oddał właśnie w wigilię tego dnia, pamiętnego roku 2005.
Miłosierdzie nie jest „nowym” tematem w Kościele. Bóg przedstawiał się sam jako miłosierny już w Starym Testamencie. Jezus Chrystus tak właśnie uobecniał działanie Boże, czyniąc cuda dla potrzebujących, z czego największym jest odpuszczenie grzechów.
Dzisiejsze czytania zaczyna opis pierwszej wspólnoty Kościoła, cechującej się dobroczynnością, natchnieniem modlitwy i darmową miłością dla potrzebujących, potrafiącą nawet stracić, aby inni odnaleźli drogę do Boga.
Do takich poświęceń są zdolni tylko ci, którzy sami doświadczyli przebaczenia grzechów i pomocy Miłosiernego Boga. Nie ma On żadnych ograniczeń w świadczeniu miłości, a lubi to robić przez swoich ludzi. Bóg nie zejdzie na ziemię, żeby wszystko zrobić za nas. Zresztą On jest na ziemi przez swojego Ducha i posługuje się tymi, którzy świadomie przeżyli w Duchu obdarowanie miłością darmową, a teraz chcą upodobnić się do Ojca Niebieskiego i podobnie czynić braciom.
Odpowiedzią na tak wielką i niezasłużoną miłość może być jedynie wdzięczność. Człowiek nie ma, bowiem, czym zapłacić za dar Bożej łaski. Dlatego Psalmista wykrzykuje w geście dziękczynienia i uwielbienia iż „łaska Boża trwa na wieki” - co wyraża zachwyt, wdzięczność właśnie i życzenie, aby jak najwięcej ludzi mogło skorzystać z przywrócenia im daru świętości. Dokonało się ono mocą odrzuconego przez budowniczych kamienia węgielnego. Symbolika chrześcijańska widziała w nim Chrystusa, który sam zresztą tak się nazwał w dyskusji z faryzeuszami, a odrzucony przez swój naród, stał się podstawą istnienia wszystkiego i wszystkich.
Drugie czytanie zachęca nas do miłości uczynkowej, a miłość jest warunkowa, czyli domaga się wypełniania konkretnych zobowiązań. Nie wystarczy mówić, że się kocha, trzeba jeszcze czynić w duchu tej miłości. Miłość Bożą widać poprzez decyzję o spełnianiu przykazań Stwórcy; zaś miłość bliźniego widać poprzez stosowanie przykazań w codziennym wspólnym życiu. Jest to możliwe jedynie przez Chrystusa, a i tak bywa trudne. Warto Mu uwierzyć i oprzeć się na Nim, skoro świadczy o Nim chrzest, męka i zesłanie Ducha na Kościół – to się dokonało i ciągle działa. Jakość życia chrześcijan napełnionych Duchem Świętym jest dowodem na życie Chrystusa. Czyż nie brzmi to jako zadanie dla nas: Tak żyć, aby ludzie wiedzieli, że Jezus prawdziwie zmartwychwstał i że Jego moc ciągle działa w Kościele?
Ewangelia ukazuje przebogatą symbolikę sceny ukazania się Zmartwychwstałego swoim uczniom. Pan przychodzi i staje wobec nich ze słowami „Pokój wam!”, pokazując rany zadane Mu przez nasze grzechy. Powtarza słowa o pokoju, czyli shalomie, który nie jest prostym pozdrowieniem, ale życzeniem, aby doskonale wypełniała się na adresacie wola Boża.
Jezus wypełnia to, co do nich mówi w tym pozdrowieniu – wolą Bożą jest nasze uświęcenie, czyli odpuszczenie grzechów. Apostołowie otrzymują przebaczenie i jednocześnie władzę sakramentalnego przebaczania innym. Oto pierwsze orędzie Zbawiciela i cel Jego ukazania się w chwale zmartwychwstania – dać zbawienie przez odpuszczenie grzechów. Może dokonać tego tylko Ten, kto pokonał grzech i nad którym nie ma on już władzy. To Jezus zawsze przebacza, a mocą święceń kapłańskich, biskupi i prezbiterzy czynią to w Jego imieniu.
Wracamy tu do pierwszej myśli. Oto, żeby być podobnym do Boga w miłości potrzeba najpierw osobiście doświadczyć przebaczenia. Z tą mocą dopiero można iść i czynić podobnie. Dowodem na to jest postać Tomasza Apostoła i to, co się z nim dzisiaj stało. Najpierw nie był z uczniami i nie zasmakował miłosierdzia od Jezusa. Nie zobaczył Jego ran już uwielbionych, nie przekonał się, że Pan i jemu może wybaczyć. Nawet świadectwo wszystkich uczniów (a Żydowi powinno wystarczyć dwóch mężczyzn) go nie przekonało! Dopiero kiedy tydzień później, także w Dzień Pański, Jezus rzekł im „Pokój wam!”, a Tomasz był z nimi, ten uwierzył.
Dzięki temu apostołowi wiemy, że błogosławieni są ci, którzy uwierzyli i doświadczyli odpuszczenia grzechów. To bardzo pocieszające dla nas, którzy nie mamy szansy oglądać Jezusa tak, jak chrześcijanie dwa tysiące lat przed nami.
Otóż jeśli doświadczymy Jego miłosierdzia, a to się czuje w sercu obdarowywanym niezasłużoną miłością, to prawdziwie Jego łaska trwa przez wieki i ma ciągle tą samą moc. Tak przemienieni wyznajemy z Tomaszem Boga w Jezusie i z uświęconym sercem idziemy do ludzi, aby czynami i słowami głosić królestwo Boże.

ks. Krystian Wilczyński


Zdjęcia

Triduum Paschalne

Długodystansowa Droga Krzyżowa

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
37 0.050158977508545